Fed podarował nadzieję na lepszy początek roku. Także dla złotego

Dom - Finanse - Fed podarował nadzieję na lepszy początek roku. Także dla złotego

29.07.2019-68 widoki -Finanse

Fed o sumie bilansowej. Warsztaty złotego, dolara, giełdy

Strach, niepewność, przewaga spadków i obawy przed spowolnieniem w USA - taki krajobraz z grubsza malował rynek przez część grudnia i kilka dni stycznia tego roku. Do zeszłego piątku (4. 01. ). Wtedy to na scenę wkroczył Jerome Powell, który to stanął w roli wybawiciela światowej finansjery. Obrósł nagle w gołębie piórka jak i również rozgonił smutek z twarzy inwestorów. Efekt? Wrócił chętka na ryzyko, podcinając skrzydła dolarowi.

Tak naprawdę wystarczyło jedno zdanie. O tym, że Fed jest skłonny zmienić podejście do redukcji sumy bilansowej. Obecnie bank kierowniczy w USA co miesiąc pozbywa się ok. pięćdziesiąt mld dol. z kwoty przewyższającej w 2017 r. 4, 5 bln dol. (na teraz ok. trzech, 5 bln dol. ). W większości są to obligacje, które Rezerwa zakupiła według kryzysie finansowym z 2009 r. w celu rozruszania wielkiej finansjery zastrzykiem środków.

Fed o sumie bilansowej. Giełda w górę, dolar w dół

- Fed będzie cierpliwy i elastyczny, wsłuchujemy się w obawy rynków - powiedział prezes Fed Jerome Powell po przemówieniu podczas Economic Association (AEA) w Atlancie. a mianowicie Obecnie nie ma podanej ścieżki polityki monetarnej - dodał, przekonując, że zostanie gotowy, by dostosować plany Fedu ws. normalizacji strategii monetarnej.

Jaki podarował tym samym sygnał rynkom? Że panuje nad sytuacją i w razie dotkliwych spadków na giełdach nie będzie wahał się zmienić swojego podejścia do normalizacji polityki pieniężnej (czyt. podwyższa stóp procentowych i redukcji sumy bilansowej). Czyli, powiedział dokładnie wówczas, co chciał usłyszeć zbyt. Swoje trzy grosze wtrąciła piątkowym popołudniem także Loretta Mester, prezes Fed z Cleveland w wywiadzie gwoli CNBC. Powiedziała ona, iż Fed może powstrzymać się od podnoszenia stóp procentowych, jeśli inflacja nie urośnie.

Na dokładkę spłynęły bardzo optymistyczne dane z rynku pracy. Przypomnijmy, iż wynagrodzenia godzinowe za oceanem wzrosły w grudniu o 0, 4 proc. m/m i o 3, 2 proc. r/r. Oczekiwano przyrostu płac na poziomie 0, 3 proc. m/m jak i również 3, 0 proc. r/r. W górę poszła też liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, która wzrosła aż o 312 tys. wobec oczekiwanych 184 tys.. To najwyższy wzrost ilości stanowisk pracy od 10 miesięcy.

Takie postawienie kwestie dało rynkom zastrzyk endorfiny, co widać po zachowaniu giełdy w USA i podejściu inwestorów do dolara. Dow Jones Industrial w zamknięciu sesji przed weekendem zwyżkował o 3, 29 proc., czyli o niemal 750 punktów. S&P pięć stów wzrósł o 3, 43 proc. Nasdaq Comp. poszedł w górę 4, 26 proc. Po otwarciu poniedziałkowej sesji indeksy ruszyły niemrawo. Dow Jones Industrial wzrasta o 0, 1 proc. do 23. 459 pkt., a S&P 500 pójdzie w górę o 0, 06 proc. do dwa. 533 pkt.

Inwestorzy skutkiem tego zdają się nie pamiętać już nawet o niepokojących danych z amerykańskiego przemysłu.

Optymizm jest wspierany również przez geopolitykę. W tym tygodniu rozpoczyna się dwudniowe robocze spotkanie członków USA i Chin ws. wojny handlowej. Według doniesień medialnych spotkanie to ma przygotować do szczytu w wyższym szczeblu na przełomie stycznia i lutego. Nadzieję na poprawę relacji podarował sam Donald Trump, komunikując w niedzielę, że rozmowy handlowe z Państwem Środki przebiegają bardzo dobrze, natomiast słabość chińskiej gospodarki dała Pekinowi powód do prac nad umową.

Dolar traci, a co ze złotym?

Traci również dolar, jak może wzmacniać waluty zbytów wchodzących, w niniejszym złotego. Analitycy Banku Millennium wskazują, iż delikatny wzrost apetytu na ryzyko może skutkować umocnieniem złotego w kierunku 4, 285 za euro.

"Piątkowa optymistyczna wymowa raportu wraz z rynku pracy USA przy połączeniu z wypowiedziami prezesa Jerome'a Powella, iż Fed będzie cierpliwy i plastyczny w kwestii polityki monetarnej skutkują wzrostem apetytu w ryzyko na początku nieznanego tygodnia. Na wartości gubią dotychczasowi beneficjenci awersji do ryzyka tj. dolar jak i również obligacje USA oraz Niemiec. Kurs EUR/PLN przemieszcza się natomiast w kierunku poziomu 4, 2850" a mianowicie napisano w raporcie banku.

Związane z