Kryzys kredytowy: co się stało

Kryzys kredytowy: co się stało
Category: Kredyt Hipoteczny
16 października 2020

(Zdjęcie: Justin Lane / epa / Corbis)

(Zdjęcie: James Marshall / CORBIS)

Mówiąc najprościej, kryzys to kryzys spowodowany tym, że banki są zbyt nerwowe, by pożyczać pieniądze nam, firmom lub sobie nawzajem. Oznacza to niskie stopy procentowe i ból dla inwestorów, ponieważ rynki akcji ulegają gwałtownym wahaniom, a w najgorszych przypadkach ludzie stają w obliczu przejęcia i bankructwa.

Reklama

Kryzys nastąpił, ponieważ lata luźnych pożyczek spowodowały, że ludzie pożyczali tanie pieniądze i wrzucali je w nieruchomości. Pożyczkodawcy mogli swobodnie dysponować swoimi funduszami, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, gdzie miliardy dolarów kredytów hipotecznych ninja zostały sprzedane pożyczkobiorcom „sub-prime” bez dochodów, pracy i aktywów (stąd „ninja”).

Kiedy stopy procentowe zaczęły rosnąć, ceny domów w USA zaczęły spadać, a kredytobiorcy zaczęli nie spłacać kredytów hipotecznych.

Oznaczało to kłopoty dla nas wszystkich, ponieważ amerykański sektor bankowy przeformułował kredyty mieszkaniowe typu sub-prime w formę, którą można było sprzedać inwestorom – wielu z nich to fundusze hedgingowe i inne banki – którzy zdecydowali, że są świetnym sposobem na generowanie wysokich zwrotów i duże premie.

Kiedy pożyczkobiorcy zaczęli spłacać swoje pożyczki, wartość tych inwestycji spadła, co spowodowało ogromne straty, ponieważ banki nie miały kapitału na pokrycie wszystkich tych długów. W miarę rozprzestrzeniania się strachu sprzedaż tych inwestycji stała się niemożliwa, pozostawiając czarną dziurę w finansach.

Szkodzi to gospodarce, ponieważ w czasach niepewności firmy odkładają decyzje dotyczące inwestycji i zatrudnienia. Jeśli każda firma w gospodarce czeka, to aktywność gospodarcza zwalnia.

To samo dotyczy ludzi: kiedy niepewność jest wysoka ( patrz wykres ), ludzie unikają kupowania dóbr trwałego użytku, takich jak samochody, lodówki i telewizory.

Krótka historia strachu

Standardowa miara niepewności – powszechnie znana jako wskaźnik „finansowego strachu” – wzrosła ponad dwukrotnie od czasu, gdy w sierpniu 2007 r. Zaczął się pojawiać kryzys sub-prime.

Praca Nicka Blooma na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii pokazała, że ​​nawet chwilowe wzrosty niepewności, które nastąpiły po poprzednich wstrząsach, miały destrukcyjne skutki.

Gdyby te wcześniejsze krótkotrwałe skoki niepewności miały tak znaczący wpływ na aktywność gospodarczą, wpływ utrzymującego się wysokiego poziomu strachu w latach 2008 i 2009 był prawdopodobnie znacznie gorszy.

Recesja gryzie

Kraje z ochroną zdrowia są szczęśliwsze, jeśli mają niskie bezrobocie i niską inflację oraz hojne świadczenia socjalne. Bezrobocie zwiększa ryzyko zaburzeń psychicznych, takich jak depresja. Wśród bezrobotnych częstsze są również palenie, picie i brak ruchu.

Środowisko Obecny kryzys bankowy może zwiększyć nasze szanse na wystąpienie katastrofy ekologicznej, ponieważ rządy i firmy są teraz mniej skłonne do inwestowania w gospodarkę bezemisyjną. Jednym ze sposobów opłacenia tej inwestycji jest przeniesienie podatków z płac na zanieczyszczenie.

Najbiedniejszy miliard Od lat sześćdziesiątych XX wieku około miliarda obywateli świata, głównie w Afryce, oddala się od reszty z nas w coraz szybszym tempie, co będzie miało efekt domina na naszym własnym podwórku, jeśli nadal będziemy ignorować ich sytuacja, ostrzega Paul Collier z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Najnowsze szacunki Banku Światowego sugerują, że 40 milionów więcej ludzi w biednych krajach zostanie w 2009 roku zepchniętych w ubóstwo w wyniku kryzysu finansowego.

Gospodarka światowa Załamanie się popytu w Stanach Zjednoczonych i innych dużych gospodarkach rozwiniętych zmniejszy popyt w każdym kraju eksportującym, a w dłuższej perspektywie spowoduje przesunięcie gospodarczego środka ciężkości z zachodu na wschód. Niektórzy obserwatorzy wyrazili obawy, że może nastąpić odwrót od wolnego handlu i rynków kapitałowych do protekcjonizmu w stylu lat trzydziestych XX wieku. Wydaje się to mało prawdopodobne – powtórzenie zbyt oczywistego błędu. Wydaje się prawie pewne, że rynki finansowe staną w obliczu surowszych regulacji.