Temat: Szczyt klimatyczny UE

Dom - Wiadomosci gospodarcze - Temat: Szczyt klimatyczny UE

09.07.2019-898 widoki -Wiadomosci gospodarcze

Ceny prądu nie poszybują w górę? Jest szansa na kompromis ws. polityki klimatycznej  Informacje

  • Szyszko: Polska chce uwzględnienia pochłaniania CO2 przez lasy
  • W Paryżu walczą na temat lepszy klimat. "To brudna gra interesów"
  • Polska walczy o zmiany w handlu emisjami. Głównie z przemysłu
  • Transport i budownictwo nie zaakceptować stracą na spadku emisji CO2
  • Unia jednym głosem przed szczytem klimatycznym. Polska zadowolona

Oddala się unijna groźba wprowadzenia drastycznego obniżenia emisji CO2 - dowiedziała się "Rzeczpospolita". Według informacji gazety są szanse na "kompromis klimatyczny". Polska deklarowała wcześniej, że odrzucić zgodzi się na dodatkowe koszty polityki klimatycznej UE, w tym wzrost cen energii, i nie wykluczyła weta w tej kwestii. Z kolei "Financial Times" donosi, że Polska stoi dzięki czele koalicji, która pragnie zablokować unijny plan obniżki CO2.

Na 23-24 października zaplanowano w Brukseli szczyt UE, który dzierży uzgodnić nowy cel redukcji emisji CO2 w Unii europejskiej Europejskiej po 2020 r. KE zaproponowała na początku roku kalendarzowego 40-proc. cel redukcji emisji CO2 do 2030 r. (w stosunku do rządów z 1990 roku). Naszego kraju rząd szacuje, że zrealizowanie planu Brukseli przełożyłaby się na wzrost cen ciepła o 120 proc. pośród 2021 a 2030 rokiem - pisze "FT".

Najbogatsi z największą redukcją

Schetyna liczy na koncesja ws. pakietu klimatycznego

Jak pisze w środę "Rzeczpospolita", w tej sprawie możliwy jest kompromis, który dzierży zadowolić bogatszych i biedniejszych członków Unii. "Miałby on obejmować nierówny podział obładowań. Cel ogólny redukcji zostałby podzielony tak, by dawny nim objęte jedynie bogatsze kraje. Te, które są rozwinięte słabiej, musiałyby warunkować emisję w mniejszym stopniu" - czytamy.

Jak dodaje dziennik, nowością byłaby szansę handlu. "Poszczególne państwa mogłyby nakazanych ilości CO2 nie zaakceptować redukować, ale zapłacić zbytnio ich emisję krajowi, po którym redukcja byłaby efektywniejsza kosztowo" - dodaje czasopismo.

Kolejny instrument to przedłużenie preferencyjnego traktowania rodzimych elektrowni poza 2020 r. Polska negocjuje także zatrzymanie całości lub części pozwoleń na emisję CO2, które przy osłabieniu gospodarczym nie zaakceptować zostały wykorzystane.

Trudne negocjacje

Polska znów zawetuje pakiet klimatyczny? Kopacz określa "twarde warunki"

Polskie władze twierdzą, że negocjacje będą w toku. Od pierwotnego wyników zależy zgoda naszego własnego rządu, ale niewykluczone wydaje się być nawet polskie weto. - Naszym celem jest zdobycie porozumienia, które nie będzie skutkowało wzrostem cen siły. Nasi partnerzy rozumieją problemy naszej gospodarki, ale trudne negocjacje trwają - rzekł cytowany przez "Rz" Rafał Trzaskowski, minister ds. tych popularnych.

Z informacji gazety wypływa, że decyzje mają zapaść szybko, ponieważ prowadzący swój ostatni szczyt przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy dąży do sukcesu i negocjuje tak, by zadowolić wszystkie 28 krajów.

Koalicja unicestwi plan?

Jednak jak informuje dziś brytyjski dziennik "Financial Times", Polska i kilka odmiennych krajów Europy Środkowej mają możliwość unicestwić ambitny unijny zamiar redukcji emisji CO2.

"Podpisania umowy o obniżki emisji CO2 domagają się głównie bogate kraje tego rodzaju jak Niemcy, Wlk. Brytania oraz Francja. Ten projekt mogą natomiast zablokować państwa, które uważają, że sugestie unijne nie zrekompensują im kosztów gospodarczych. W skład koalicji, która może zawetować redukcję CO2, wchodzą, oprócz Polski, Czechy, Węgry, Rumunia i Bułgaria - odczytujemy w "FT".

Związane z