Adamczyk: wygraliśmy jedną z bitew po sprawie delegowania pracowników

Dom - Z kraju - Adamczyk: wygraliśmy jedną z bitew po sprawie delegowania pracowników

15.06.2019-36 widoki -Z kraju

Adamczyk: wygraliśmy jedną z bitew w sprawie dyrektywy na temat delegowaniu

Przegłosowanie na forum Komisji Transportu Parlamentu Europejskiego wyłączenia z dyrektywy o delegowaniu transportu międzynarodowego i tranzytu to wygranie jednej spośród bitew i jest możliwość, że w przyszłości przyniesie trwałe efekty - ocenił minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

- W poniedziałek wygrana została jedna z bitew. Komisja Transportu Parlamentu Europejskiego przegłosowała stanowisko komisji, które w sposób jednoznaczny opowiada się za naszym, ażeby z dyrektywy o delegowaniu wyłączyć transport uniwersalny i tranzyt - mówił Adamczyk.

- Mam nadzieję, że dalsze konsekwentne kooperacja, dalsza współpraca w naszym zakresie przyniesie ostateczne rezultaty - dodał.

Szansa na porozumienie

Ważą się losy firm transportowych. Komisja PE daje nadzieje w sukces Lokalny

W poniedziałek europosłowie Komisji ds. Transportu Parlamentu Europejskiego poza wyłączeniem operacji transportu międzynarodowego spod dyrektywy o delegowaniu zatrudnionych, przyjęli również zasadę dotyczącą kabotażu (przewozu towarów na terenie jednego państwa, poprzez pojazdy zarejestrowane w odrębnym państwie), wydłużając czas robienia operacji tego typu z 5 do 7 dzionki.

Minister Adamczyk wyraził też nadzieję, że "stosunkowo szybko" przyjęte zostanie wspólne stanowisko ministrów transportu królestw Unii Europejskiej w naszej sprawie, co pozwoli na decyzje ze strony Parlamentu Europejskiego dotyczące dyrektywy o delegowaniu.

- Przyjmowanie nie tracąc nawet chwili wspólnego stanowiska ministrów transportu państw Unii Europejskiej (... ) w obrębie dyrektywy o delegowaniu zapewnia szanse, że jeszcze przy tej kadencji Parlamentu Europejskiego możemy osiągnąć ostateczne porozumienie i te przepisy mają możliwość być przyjęte - mówił Adamczyk.

- O ile nie stanie się wówczas stosunkowo szybko, to należy uwzględniać, że w kwietniu przyszłego roku mamy ostatnie posiedzenie Parlamentu Europejskiego i Parlament Europejski może nie zaakceptować znaleźć czasu na wówczas, żeby ostatecznie przyjąć wynegocjowane przepisy - dodał.

Długa droga

Ekspert Ogólnopolskiego Środku Rozliczania Kierowców (OCRK), Kamil Wolański wyjaśnia, że droga do przyjęcia tej odmiany przepisów jest jeszcze daleka. Dalsze prace nad nakazami odbywać się będą przy ciągu najbliższych tygodni.

Przypomina on, że procedura legislacyjna Unii Europejskiej polega bowiem na uzgodnieniu zdań aktu prawnego przez 4 instytucje: Parlament Europejski, Radę Unii Europejskiej i Komisję Europejską. Zaakceptowane przez Komisję Transportu teksty muszą pozostawać zatwierdzone przez Parlament Europejski i wówczas będą swoim oficjalnym stanowiskiem, poprzedzającym rozmowy z Radą Europejską.

- To będzie najtrudniejszy etap negocjacji. W Radzie bowiem, jak powszechnie wiadomo, zasiadają przedstawiciele krajów "starej Unii", którzy mają różnorodne zdanie, jeżeli chodzi o zakres stosowania dyrektywy o delegowaniu w sektorze transportowym - wyjaśnia Wolański.

Związane z