Temat: Praca

Dom - Z kraju - Temat: Praca

27.08.2019-638 widoki -Z kraju

Guz: politycy próbują ograniczyć upoważnienia pracownicze

  • Nawet milion podwładnych może wyjechać z Polski. Czarny scenariusz
  • Czarny scenariusz dla gospodarki. "Ukraińcy najzwyczajniej w świecie wybiorą Niemcy"
  • Raport: Polacy wolą pracę w cudzoziemskich firmach
  • Ponad 12 milionów dni niewykorzystanego urlopu. Samorządowcy wolą pieniądze
  • "Brakuje naszej firmie rąk do pracy i pracodawcy narzekają". Nowe wiadomości w sprawie bezrobocia

Szef OPZZ Jan Guz zarzucił politykom, że w trakcie kampanii wyborczej różnymi metodami próbują ograniczać prawa pracownicze. Oświadczył, że związkowcy się na to nie zgodzą. OPZZ krytykuje m. in. rozwiązanie likwidacji składek na ZUS, zgłoszony przez PO.

- Ruch zawodowy zrzeszony w OPZZ podejmie zdecydowane działania żeby ograniczyć te zapędy polityków, ograniczyć odbieranie praw pracowniczych – oświadczył Guz, który we wtorek w Katowicach uczestniczył przy spotkaniu rad zakładowych strukturze związkowych. Związkowcy ustalali metodę działania na najbliższe miesiące.

Polacy boją się o pracę? "Utrwala się historyczny podział"

Ataki na związki

Szef OPZZ ocenił, że w kampanii przed wyborami do parlamentu nasiliły się ataki w związki zawodowe. - Ostatnie dni szczególnie obfitują w festiwal zarzutów i rozmaitego rodzaju aluzji do związków zawodowych – zauważył Guz.

- Próbuje się różnymi metodami i technikami zlikwidować Kodeks pracy, ustawy okołokodeksowe. Nie możemy na to pozwolić. Próbuje się załatwić fundusz emerytalny, tzw. ZUS-y, próbuje się ograniczyć sposobność korzystania z ubezpieczenia zdrowotnego – wyliczał.

Zapewnił, że ruch związkowy wydaje się zjednoczony w walce o prawa pracownicze i będzie bronił m. in. uprawnienia do emerytury. Przypomniał, że OPZZ opowiada się za uprawnieniami emerytalnymi po trzydziestu pięciu latach pracy dla kobiet i 40 w przypadku mężczyzn. Związek sprzeciwia się też tzw. umowom śmieciowym i jest za ustaleniem płacy minimalnej na dwunastu zł netto za godzinę.

10 obietnic Platformy i 10 obietnic PiS. Zobacz, co proponują

Emigracja i bezrobocie

- Gdyby było prawdą to, co mówią w konfrontacji wyborczej politycy – że Polska jest krajem żywiołowo rozwijającym się, że przy ostatnich latach osiągnęliśmy ten sukces, to 2, pięć mln Polaków nie wyjechałoby z kraju, to następne 2 mln nie egzystowałoby na bezrobociu, to nie czekalibyśmy do lekarza rok kalendarzowy i więcej – przekonywał Guz. Dodał, że imigranci napływający do Europy odrzucić zatrzymują się w Polsce, bo – jak się wyraził – „tu nie ma, spośród czego wyżyć i jak na przykład wyżyć”.

Szefowa WEDŁUG, premier Ewa Kopacz zapowiedziała podczas sobotniej konwencji Platformy likwidację składek ZUS, NFZ oraz tzw. umów śmieciowych. PO proponuje też stawkę PIT w granicach 10-39, 5 proc. w zależności od dochodów i minimalną płacę godzinową nie niższą niż 12 zł. WEDŁUG ma też zamiar ugrupować rynek pracy, wprowadzając jednorodny kontrakt, który zastąpi wszystkie formy zatrudnienia.

Kopacz zapowiedziała likwidację obowiązku finansowania przez pracodawców etatów związkowych. - Zrobimy to toteż, że wiemy, że bycie działaczem związkowym to aktywność dla ludzi pracy a nie droga do załatwienia sobie luksusowego życia a mianowicie mówiła.

Brak ochrony?

W ocenie szefa OPZZ, wprowadzenie kontraktów znaczy brak ochrony przedemerytalnej jak i również gwarancji minimalnej płacy. Guz wyraził nadzieję, że propozycje pojawiające się na partyjnych konwencjach nie wejdą przy życie dzięki prezydentowi Andrzejowi Dudzie, który wielokrotnie zapewniał, że żadne tego typu modyfikacje nie będą przeprowadzane wyjąwszy konsultacji.

Pytany na temat planowane przez związkowców na najbliższe tygodnie akcje Guz zaznaczył, że strajki są ostatecznością. OPZZ zapowiada marsze i aktywność, także w arenie europejskiej. Guz zadeklarował, że OPZZ aktywnie włączy się w budowę Rady Dialogu Społecznego. Wyraził wiarę, że sprawdzi się ona lepiej niż komisja trójstronna dzięki szerszym uprawnieniom.

Bez komisji

Ustawa na temat Radzie Dialogu Społecznego, jaka zastąpi komisję trójstronną, weszła w życie 11 września. Ma być ona ciałem niezależnym, w którym każda ze stron ma równe prawa. Zgodnie z ustawą pracodawcy i związki zawodowe będą mogli inicjować zmiany w prawie, jeśli uzgodnią wspólny projekt ustawy lub założeń do niej. Rząd będzie miał obowiązek zarezerwować się nimi, a o ile tego nie zrobi, będzie musiał to uzasadnić.

Strony pracowników i szefów będą też opiniować koncepty ustaw i innych aktów prawnych. Będą mogły wywiązać się wspólne zapytania ministrom jak i również wspólnie wnosić o zmianę lub wydanie ustawy a także żądać wysłuchania publicznego w sprawie projektu. Zyskają także prawo wspólnego występowania do Sądu Najwyższego o wykładnię przepisów prawa i w celu Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności ustaw.

Zmiany

Uchwały Rady będą zatwierdzane za zgodą każdej ze stron - jednomyślnie, natomiast stanowiska stron dialogu zwyczajną większością głosów, przy egzystencji co najmniej dwóch trzecich członków reprezentujących daną witrynę. Stanowisko strony rządowej zatwierdzane jest jednomyślnie przez aktualnych na posiedzeniu przedstawicieli Wskazówki Ministrów.

W województwach powstaną Wojewódzkie Rady Dialogu Społecznego tworzone przez marszałka, na wspólny wniosek struktury pracodawców i związkowej. Oprócz stron: samorządowej, związkowej jak i również pracodawców w ich pracach będą uczestniczyć przedstawiciele wojewody, a do udziału po posiedzeniach mogą być zapraszani reprezentanci powiatów i gmin.

Związane z