Temat: 12 listopada wolny od pracy

Dom - Z kraju - Temat: 12 listopada wolny od pracy

13.06.2019-136 widoki -Z kraju

12 listopada dniem wolnym od momentu pracy. Kontrowersje

  • Zakupy, podróż, wizyta w przychodni. Kto świętuje w poniedziałek?
  • Zakupy 12 listopada. Jest decyzja największej necie w Polsce
  • Przychodnie, szpitale, apteki, szkoły. Kto świętuje w poniedziałek?
  • 12 listopada wolny od pracy. Które sklepy będą rospostarte?
  • 12 listopada nieskrępowany od pracy. Gowin: wówczas nie była właściwa decyzja

W tym roku 12 listopada będzie dniem wolnym od pracy - zdecydował Sejm. Mogłoby się wydawać, że ta dane ucieszy wszystkich Polaków. Modyfikacje wywołują jednak kontrowersje także wśród związkowców, jak jak i również przedsiębiorców, chociaż z zupełnie odmiennych powodów.

We wtorek Sejm przyjął ustawę o święcie narodowym wraz z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Projekt został złożony do Sejmu przez posłów PiS po poniedziałek. Według uchwaloną ustawą 12 listopada 2018 r. ma być uroczystym świętem narodowym i dniem wolnym od pracy. Projekt trafi jeszcze do Senatu, a następnie do prezydenta.

12 listopada wolny nie zaakceptować dla wszystkich

Wolnym dniem nie będą mogli radować się jednak wszyscy. Po projekcie ustawy wnioskodawcy wskazali, że w dniu dwunastu listopada nie obowiązują zasady dotyczące ograniczenia handlu. Zapis ten krytykuje przedstawiciel związków. - Nie może to być święto dla wybranych. Powinni pracować tylko ci, których praca w tym dniu jest absolutnie potrzebna – powiedział w rozmowie z. pl Alfred Bujara, szef sekcji handlu NSZZ Solidarność.

- Będę wnioskować o usunięcie tegoż trzeciego punktu z naszej ustawy, nie wyobrażam osobiście, żeby pracownicy handlu byli traktowani jak gorsza team zawodowa – zapowiedział.

Pracodawcy: posłowie się z nami nie liczą

Zapisy nowej ustawy skrytykowała też zrzeszająca przedsiębiorców Konfederacja Lewiatan. – To co nas najbardziej zirytowało, to zjawisko, że posłowie się z nami nie liczą. Dysponuję takie wrażenie, jakby te banki żyli na innej kuli ziemskiej i nie wiedzieli, co czyli planowanie w przedsiębiorstwach – powiedział w rozmowie z. pl doradca zarządu Konfederacji Lewiatan Jeremi Mordasewicz.

– Gdybyśmy dostali taką informację w zeszłym roku, to byśmy sobie ten dzień wolny zaplanowali – zaznaczył Mordasewicz. Jak dodaje ekspert, "zmiany odczują też pracownicy rozliczani na akord, czy według zapłaty godzinowej". – Otrzymają mniejsze wynagrodzenia – zaznaczył.

Zmiany a sprawy urzędowe

W poniedziałek 12 listopada nie będziemy mieli możliwość też załatwić spraw w urzędzie. - Sądzę, że wpływ ustawy dzięki urzędy będzie niewielki, nie ma tam przecież wytwórczości. Może to zakłócić przekonany rytm, do tego stopnia, że po wielu urzędach poniedziałek wydaje się dniem załatwiania interesantów. Zatem ci, którzy nie chcą załatwić sprawy związanej z jakąś decyzją, opłatą, wyłącznie sprawę o charakterze interwencyjnym będą mogli przyjść wówczas za tydzień – oświadczył w rozmowie z. pl dyrektor biura Związku Miast Polskich Andrzej Porawski.

Autorzy projektu: zmiany dotkną tylko sektory przemysłu i budownictwa

Według autorów ustawy oferowane zmiany "dotkną tylko sektory przemysłu i budownictwa".

"Symulacje przeprowadzane przy takich założeniach wskazują, że jeden dzień wolny od pracy powoduje średnio spadek miary produkcji w miesiącu o około 2, 5 proc. Miesięczny spadek produkcji sprzedanej przemysłu o około 2, 5 proc. oznacza jej spadek w skali r. o około 0, 2 proc. " – czytamy w uzasadnieniu do ustawy.

Posłanka PO: ustawa to kolejny bubel prawny

Podczas dyskusji nad zamysłem w pierwszym czytaniu kluby poselskie PO, PSL-UED, Kukiz'15, Nowoczesna zapowiedziały, że odrzucić poprą proponowanego projektu ustawy. Klub PiS opowiedział się za przyjęciem projektu.

Posłanka PO Joanna Frydrych zapowiedziała, że klub NA nie poprze proponowanego pomysłu ustawy. - Ta ustawa to kolejny bubel legalny i jest nieprzemyślana – powiedziała. Jej zdaniem projekt ustawy "nie trafia do wszystkich pracowników, uderza biznesmenów i dzieli Polaków święto na dla wybranych ".

Również klub Współczesna nie poparł projektu. Jakim sposobem zaznaczył poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz, "wszystkie badania jak i również obliczenia wskazują, że pewien dzień wolny od pracy to strata dla ekonomii rzędu 6, 5 mld zł, czyli 0, trzech proc PKB". - Proponujecie rozwiązanie, które ja odbieram jako bonus dla wyborców PiS-u z kolei, żeby przy drugiej turze wyborów zagłosowało na przedstawicieli PiS. My się nie damy w to oszukać - gadał Meysztowicz do wnioskodawców.

Przedstawicielka wnioskodawców, posłanka PiS Elżbieta Kruk zwróciła atencję, że "w tym roku kalendarzowego 11 listopada przypada po niedzielę i stąd niniejsza epizodyczna ustawa". - 11 listopada jest zwyczajowo dniem wolnym od pracy. Ustanowienie 12 listopada tego roku kalendarzowego wolnym nie wpłynie dlatego istotnie na wzrost ekonomiczny do lat poprzednich. Projekt natomiast wywołuje pozytywne rezultaty społeczne - dodała.

Związane z