Chińczycy całkowicie już nie kupią? Bruksela bierze pod lupę cudzoziemskie inwestycje

Dom - Ze swiata - Chińczycy całkowicie już nie kupią? Bruksela bierze pod lupę cudzoziemskie inwestycje

13.09.2019-904 widoki -Ze swiata

Inwestycji zagraniczne pod lupą. Wydaje się być propozycja Brukseli  Ze świata

Komisja Europejska przedstawiła w czwartek ofertą w sprawie monitorowania bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Ma wówczas pomóc chronić w Starego kontynentu Europejskiej strategiczne przedsiębiorstwa i infrastrukturę przed przejęciem wraz ze strony tzw. państw trzecich.

- Mechanizm może być użyty w przypadkach, gdy ktoś niewłaściwie stosuje otwartość i globalizację przeciwko nam. To sposób, żeby chronić nasze wartości, obszaru pracy i standardy a mianowicie powiedział na konferencji prasowej w Brukseli wiceszef KE ds. inwestycji i konkurencyjności Jyrki Katainen.

Magierowski: inwestorzy zagraniczni nie boją się tego, co się dzieje nad Wisłą

Przykładem kluczowej infrastruktury podlegającej ochronie mogą być niektóre europejskie porty czy sieci energetyczne. Leżąc na terenie jednego państwa członkowskiego UE mogą mieć strategiczne znaczenie dla wielu innych krajów. Głośnym przejęciem, które wzbudzało sporo kontrowersji, był zakup przez chiński koncern armatorski Cosco większości działaniu portu w Pireusie.

- Nikt nie potrzebuje inwestycji, która podważałaby narodowe bezpieczeństwo. Chcemy być pewni, że nic nie odbędzie się przez przypadek, np. w obszarze energetycznym. Państwa członkowskie mogą sprzedać fragmenty sieci energetycznej, a potem może się okazać, hdy jest ona w rękach firmy z kraju trzeciego - tłumaczył Katainen.

Ochrona przed przejęciem

Ramy prawne umożliwiające UE ochronę jej podstawowych interesów zawierają monitorowanie bezpośrednich inwestycji zagranicznych przez państwa członkowskie wraz z względów bezpieczeństwa lub porządku publicznego. KE zastrzegła, że zawierają one zobowiązanie do utrzymywania przejrzystości, zasadę równego traktowania inwestycji zagranicznych rozmaitego pochodzenia oraz zobowiązanie do odwiedzenia zapewnienia odpowiednich możliwości dochodzenia roszczeń w odniesieniu do decyzji przyjętych na podstawie tych mechanizmów.

Kiedy konkretna inwestycja zagraniczna po jednym lub kilku krajach członkowskich UE może dysponować wpływ na bezpieczeństwo lub porządek publiczny w innym państwie członkowskim, uruchomiony dzierży zostać mechanizm współpracy między stolicami i Komisją Europejską.

Już teraz Austria, Dania, Finlandia, Francja, Norwegia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Nasz kraj, Portugalia, Włochy i Wielka Brytania mają mechanizmy kontroli w tym zakresie. UE nie będzie miała uprawnienia weta odnośnie konkretnej lokaty, bowiem ostateczna decyzja zostanie należała do państw członkowskich.

Moody's: reforma sądów zagraża katalogów niezależności, może wpłynąć na inwestycje

Bruksela ma posiadać możliwość monitorowania przypadków, wówczas gdy bezpośrednie inwestycje zagraniczne w państwach członkowskich mogą dysponować wpływ na projekty albo programy leżące w interesie Starego kontynentu. Chodzi o projekty i programy w obszarze testowań (Horyzont 2020), przestrzeni kosmicznej (Galileo), transportu (Transeuropejska sieć transportowa, TEN-T), energii (TEN-E) i telekomunikacji.

Projekt rozporządzenia w sprawie monitorowania bezpośrednich inwestycji zagranicznych branych w UE wymaga zatwierdzenia przez Parlament Europejski i państwa członkowskie w Radzie UE. Jeszcze przed zakończeniem tej procedury KE potrzebuje ustanowić grupę koordynacyjną ds. bezpośrednich inwestycji zagranicznych.

Do jej rozległych zagadnień będzie należało określanie sektorów i aktywów, które mają strategiczne znaczenie z miejsca widzenia bezpieczeństwa, porządku publicznego lub kontroli kluczowych mień na szczeblu krajowym, transgranicznym lub europejskim. Grupa ów będzie złożona z członków wszystkich państw członkowskich UE, a przewodniczyć jej stanie się KE.

Analiza inwestycji

KE zapowiedziała, że do oporu 2018 roku przeprowadzi rzetelną analizę przepływów bezpośrednich lokaty zagranicznych do UE, skupiając się na strategicznych odcinkach (energia, przestrzeń kosmiczna, transport) i aktywach (kluczowe urządzenia ochronne, infrastruktura krytyczna, dane wrażliwe), w przypadku których kontrola może wzbudzić obawy ze względów bezpieczeństwa i porządku publicznego.

"Rosja będzie mogła wywierać presję w państwa członkowskie. Nie jesteśmy wstanie się na tek krok zgodzić"

- Tak się historia szczególnie w przypadku, gdy inwestor jest własnością państwa trzeciego lub jest przez odrzucić kontrolowany, lub otrzymuje pokaźne dotacje państwowe. Komisja we współpracy z państwami członkowskimi będzie gromadziła szczegółowe wiadomości, analizowała tendencje i oceniała skutki inwestycji, między odmiennymi za pomocą studiów sytuacji - podkreśliła KE.

Sprawą monitorowania inwestycji cudzoziemskich w UE zajmowali się w czerwcu przywódcy unijni. W przyjętych wówczas wnioskach zlecili KE, by przeanalizowała inwestycje z krajów trzecich w strategicznych sektorach unijnej gospodarki. W dokumencie nie zaakceptować padły wprawdzie nazwy jakiegokolwiek bądź z państw, ale przy niektórych krajach Wspólnoty panuje obawa przed chińskimi inwestycjami w Europie. Na potrzebę ochrony unijnego rynku zwracał uwagę w swojej konfrontacji wyborczej prezydent Francji Emmanuel Macron.

Związane z